Różnice w kosztach CAPEX i OPEX pomiędzy oboma rozwiązaniami mogą być procentowo mniejsze w przypadku kotłów parowych w porównaniu do wodnych. Różnice będą jednak nadal znaczące na korzyść kotłów elektrycznych. Sprawność dla obu rozwiązań jest taka sama powyżej 99%.
Zależnie od konstrukcji kotła – w kotłach z elektrodą o pełnym zanurzeniu będzie większa asymetria obciążenia pomiędzy fazami zasilania niż w kotłach z poduszką gazową. W obu jednak przypadkach asymetria nie jest znacznym problemem.
Tak, ze względu na konieczność odsalania i tym samym uzupełniania zładu w obiegu kotła jeśli chcemy zmienić parametry przewodności wody w kotle. Przewodność ma bezpośredni wpływ na moc kotła i jeśli chcemy zmienić np. temperaturę wody na zasilaniu z kotła to musimy także skorygować przewodność.
Do obiegu kotła musi być doprowadzona woda o parametrach zbliżonych do tych jakie są wymagane dla tradycyjnych kotłów: odpowiednio wysokie pH, odgazowana itp.. Przygotowanie wody więc nie różni się od tego jak w klasycznych układach. Korekta chemiczna pod kątem przewodności odbywa się już w zamkniętym obiegu kotła przy użyciu systemu dozowania producenta kotła.
Jest to najbardziej zalecane rozwiązanie ale nie musi być konieczne. Istnieje wiele różnych sposobów zasilania kotła elektrodowego i duża część z nich nie wymaga stosowania transformatora separacyjnego.
Dostępne jest każde zasilanie z zakresu 6- 24 kV. Dla mniejszych jednostek poniżej 10 MW mogą być jednak pewne ograniczenia maksymalnego napięcia do ok. 10 kV.
